Załóż bloga Zaloguj się



Porady :)

Prawdziwa miłóść zdarza się tylko raz

aniolekdiabelek | 07 Sierpień, 2008 16:11

Gdy kogoś naprawdę kochamy i potem rozstaniemy się z  byle jakiego powodu to i tak mamy sentyment do tej osoby. Czytałam ostatnio w gazecie pewien artykuł.. posłuchajcie.

kobieta o imieniu Anna, odebrała telefon od rozhisteryzowanej miśki. Przyjechała do niej z myślą, że będzie lepiej, ale się myliła. -co się stało ?-spytała.  -Julek  mi się oświadczył- powiedziała. –no to powinnaś się cieszyć. – z czego? On jest taki niezaradny- prychnęła.  – czyli ty już go nie kochasz ?-kocham, ale jak my poradzimy sobie w życiu powiedziała. – czyli lecisz tylko na kasę? – nie, ale tata mi odradza, on ma aptekę, ty pracujesz w bankowości, a twój Adam ma firmę… jakoś żyjecie, a my? – dacie sobie radę… a ojca nie słuchaj. Ja go kiedyś posłuchałam i do dziś tego żałuje-rzekła.  – dlaczego- spytała. – ja też byłam kiedyś szaleńczo zakochana. Był malarzem i to naprawdę zdolnym, studiował na tym kierunku, ale był biedny. Rodzice nie akceptowali tego związku, mówili, że nie miał przyszłości. W końcu z nim zerwałam, ale do dziś żałuje… do dziś go kochał, bo był moją pierwszą miłością.  –tzn. że nie kochasz wujka? – niestety nie, ale przyzwyczaiłam się do niego. Jesteśmy zupełnie z innej bajki. – a ten Robert nadal był taki biedny? –otóż nie. Wyjechał do ameryki i jego obrazy sprzedawały się za minimum 20.000 $. Miśka przemyślała moje słowa i dwa dni później dostałam zaproszenia na ich ślub. 

"Strach i obawa"

aniolekdiabelek | 07 Sierpień, 2008 15:51

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE

Strach przed pierwszym razem jest częsty u dziewczyn. W końcu to coś nowego, nieznanego. Obawiają się bólu, krwi, że coś nie wyjdzie lub, że zrobią coś źle. Boją się tego, że mogą zajść w ciąże, ale trochę uwagi i jeden problem z głowy. Jeżeli chodzi o krew to jest ona dużą rzadkością, bo tylko 2 % dziewczyn krwawi.  Z bólem nie można sobie tak do końca poradzić, bo każda dziewczyna przechodzi to inaczej… jedną dziewczynę boli, inną w ogóle. Ale mogę dać parę rad aby jak najbardziej zminimalizować ból… 1) starać się rozluźnić, ponieważ strach też wpływa na odczucie bólu…2)nie uprawiać od razu sexu, tylko pozwolić na delikatne pieszczoty, które pozwolą się nam rozluźnić. 3) użyć prezerwatyw nawilżonych lub ze środkiem znieczulającym. 4) robić to w pozycji klasycznej, najlepiej z ugiętymi nogami w kolanach-to naprawdę zmniejsza ból. 5)no i oczywiście niech chłopak robi to powoli i delikatnie. Nie planujcie swojego pierwszego razu, to jeszcze bardziej stresuje.. powinno to być spontaniczne a nie zaplanowane… i oczywiście nie zapominajcie o pocałunkach i pieszczotach które również są bardzo ważne i zaliczają się w sprawy sexu.

jak rozpoznać zdradę?!

aniolekdiabelek | 07 Sierpień, 2008 15:06

Jak ją rozpoznać? To proste… widzisz, że twój druga połówka się dziwnie zachowuje, dostaje dziwne sms-y, coraz krótsze i rzadsze spotkania, głupie wymówki w które ciężko jest uwierzyć… a najgorsze jest przyłapanie na niej… naprawdę dużo jest tego!!!!!!! Ale ja wam powiem jakie punkty są dla mnie najważniejsze… samą mnie kiedyś zdradzono, więc pisze też trochę z własnego doświadczenia. Oczywiście każdy facet może zdradzać  w inny sposób i może to inaczej wyglądać… nie musi koniecznie spełniać tych punktów które ja wypisze…

Kilaka punktów według mnie które świadczą o zdradzie:

1) dżiwne zachowanie

2)podejrzane sms-y

3) głupie wytłumaczeniai mataczenie

4) rzadsze spotkania,odwoływanie lub ich całkowity brak

5) i najwżniejszy  dowód: przyłapanie na zdradzie

Teraz wrócę to tematu smsów, jeżeli podejrzewamy  o coś daną osobę  to lepiej najpierw się upewnić czy ta druga osoba, faktycznie flirtuje z twoją drugą połową.. bo jeżeli osoba z smsów, tylko się narzuca twojej połówce, a ona to ignoruje, to nie ma powodu do podejrzeń i podstaw do zdrady.

Wtedy lepiej zastanowić się nad powodem tych dziwnych zachowań i zacząć szukać jakiegoś rozwiązania. Bo mimo tego iź nie mamy o co podejrzewać to takie zachowanie nie jest normalne, jest wręcz niepokojące. Jeżeli ta osoba już się tak zachowuje i nam się to nie podoba to jeżeli jakoś temu nie zaradzimy to później będzie jeszcze gorzej… więc zainterweniujcie póki nie będzie za późno.

Rozsądek czy emocje?o to jest pytanie?

aniolekdiabelek | 07 Sierpień, 2008 14:26

Pierwszej miłości się nie zapomina!

aniolekdiabelek | 07 Sierpień, 2008 14:06

Na początek napiszę wam pewną historię którą wyczytałam w gazecie i świetnie nadaje się do tego tematu…. Oczywiście ta historia zdarzyła się naprawdę … nie piszę rzeczy nieprawdziwych, które są wyssane z palca

- Masz ochotę wybrać się do kina ?-spytałam przez telefon swojego chłopaka.   - ochotę to bym miał-westchnął,- ale jestem uziemiony. Brat podrzuca mi swojego synka na noc.- A !-powiedziałam nieco  rozczarowana.- Czekaj !-zawołał. –ten brzdąc pójdzie o dziesiątej spać… mnie wyjść nie wolno, ale przecież ty możesz do mnie wpaść…- Też prawda- uśmiechnęłam się. – a co będziemy robić ? spytałam figlarnie.- Różne ciekawe rzeczy-stwierdził tajemniczo. – to do zobaczenia. nareszcie spotkałam mężczyznę idealnego. Znaliśmy się zaledwie kilka miesięcy, a czułam, że chce z nim spędzić całe życie. A on ! boże nikt przedtem tak mnie nie kochał… i to od pierwszego naszego spotkania…. Poznaliśmy się na i     imprezie u znajomych.. podpierałam ścianę sącząc drinka i zastanawiałam się czy wyjść już teraz czy zostać jeszcze chwilkę…  i właśnie wtedy podszedł do mnie Szymon i westchnął: - na karnawał w Rio to nie wygląda…. Parsknęłam śmiechem i kiwnęłam głową.   I pomyśleć, że mogłabym teraz odsypiać zaległości z całego tygodnia- mruknęłam.  Ej tak źle też nie jest. Zobaczysz jak zmieni się muzykę to atmosfera się ożywi a towarzystwo rozrusza.- dodał i poszedł do odtwarzacza.  Zapadła cisza, ale tylko na moment.  – gościu ! co ty wyprawiasz? Zdenerwował się jeden chłopak. – koniec  tej pościelowy !- krzyknął Szymon.  A potem z głośników popłynęła zupełnie inna muzyka. A faktycznie skusiła do tańca. Wtedy Szymon wrócił, wyciągną dłoń i spytał: - mogę cię trochę pookręcać? No i cóż, kręcił mną tak, że aż zakręciło mi się w głowie. Patrzyłam na jego twarz i momentami wydawała mi się znajoma, gdy się przedstawił też wydawało mi się, że słyszałam już kiedyś to imię i nazwisko. – czy my się przypadkiem nie znamy? Spytałam wreszcie. – O !- wypiął się dumnie- czy mnie się zdaje czy próbujesz mnie poderwać? – nic z tych rzeczy- zaśmiałam się. –Wobec tego ja poderwę ciebie. I niby żartował, ale nie opuścił mnie do końca imprezy. Wpatrywał mi się w oczy, wzdychał z błogim uśmiechem, nie widział i nie słyszał nikogo oprócz mnie. Zupełnie jakby był zakochany…  ale ja nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia, byłam więc w stosunku do niego nieco podejrzliwa… ale dałam się odprowadzić do domu i udostępniałam mu swój numer bez jakich kol wiek wątpliwości. Bo mimo, że miałam podejrzenia to Szymon robił bardzo dobre wrażenie. Następnego dnia jedliśmy już razem kolację, bo Szymon zaprosił mnie do włoskiej knajpki. – A teraz pójdziemy na drinka- stwierdził Szymon po kolacji. –tak też masz chody? Spytałam z uśmiechem. – nie ale nad tym pracuje-stwierdził. – mnie takie rzeczy nie imponują- pokręciłam z lekceważeniem głową. – a  czym można cię ująć- spytał nagle poważniejąc.. – spróbuj mnie rozgryźć- wykręciłam się. –ale jesteś na dobrej drodze- dodałam. – czyli, że codziennie mam cię zabierać na kolacje i drinka?- jęknął- zbankrutuje ! wiedziałam, że żartuje i że wie o co mi chodzi. Po kilku tygodniach znajomości pierwszy raz się kochaliśmy.. – tyle na to czekałem- szepnął mi do ucha Szymon i  ściągał ze mnie ubranie z taką delikatnością i uwielbieniem jakbym była 8 cudem świata…. – KOCHAM CIĘ.-szepną Szymek . – ja ciebie też- i łzy wzruszenia zakręciły mi się w oczach. Bo to wszystko było po prostu idealne. Bratanek Szymona miał być pierwszą osobą z rodziny mojego chłopaka jaką miałam poznać. Na początku maleć trochę się wstydził, ale kiedy zaproponowałam żeby zamówić pizze to od razu się ożywił. Patryk był naprawdę szczęśliwy i nawet potem nie marudził przy myciu zębów z czym zazwyczaj ponoć miał kłopoty.  Gdy Szymon poszedł z Patrykiem na górę żeby położyć go spać to podsłuchałam pewną rozmowę….. a sprowokowała mnie do tego prośba malca, żeby wujek nic nie mówił z tego co usłyszy… - możesz być spokojny- obiecał Szymon. – czy jak pocałujesz jakąś dziewczynę, tzn. że jesteście narzeczonymi? Spytał mały. – to zależy- stwierdził Szymon, A ja niemal parsknęłam śmiechem. – od czego?- dopytywał się mały. A jego wujek zaczął mu dawać wykłady o miłości.  Bo coś mi się wydaje, że zakochałeś się po raz pierwszy co?- dopytywał się. –trochę- przyznał się. – to piękne, bo pierwsza miłość jest wyjątkowa. Nigdy jej nie zapomnisz i nie przestaniesz kochać tej pierwszej dziewczyny. Choćbyś spotykał po drodze inne dziewczyny i bardzo je lubił… -szeptał Szymek, a mnie zaczęło robić się trochę dziwnie…. -tzn. że ty kochasz jeszcze swoją pierwsza miłość?- spytał Patryk.- nawet nie wiesz jak bardzo westchnął Szymon.- chociaż zakochałem się w niej bardzo dawno temu, szukałem jej i tęskniłem.- dodał.  Tłumaczył coś jeszcze, ale ja już nie chciałam dalej słuchać. Miałam dość i było mi smutno. Bo kim wobec tego ja byłam dla Szymona? Tą inną, którą się lubi, ale nie czuje Się tego co do pierwszej miłości?! Ja tak nie chciałam!!!! Tak bardzo się rozczarowałam. – nie uwierzysz co mi wyznał Patryk? -z zamyśleń wyrwał mnie głoś Szymona. –że się zakochał?- rzuciłam bez namysłu. – skąd wiesz?- zdziwił się.- podsłuchiwałam-wiem, e to nieładnie, ale chyba dobrze się stało- dodałam. – przynajmniej znam swoją teorię na temat miłości….. TEJ PIERWSZEJ! I POWIEDZIAŁAM WSZYSTKO O CZYM MYŚLAŁAM… że skoro nie może obdarzyć mnie takim samym uczuciem… co tą pierwszą to wole odejść niż cierpieć. – Sara- to przecież ciebie kocham najbardziej! – Patrykowi mówiłeś co innego. – mówiłem dokładnie to samo, tylko najwyraźniej nie słuchałaś do końca- stwierdził.- coś ci przyniosę. Chwilkę później położył mi na kolanach… album.   –poznajesz to zdjęcie_ spytał – tak.. to moja klasa z podstawówki. Skąd je masz?- spytałam zaskoczona. – to ja. Wskazał na chłopcach w okularach. Wiedziałam, że skądś cię znam. – kochałem się w tobie jak szalony- szepnął- gdy wyjechałem aż rozchorowałem się z tęsknoty za tobą.  – nie miałam pojęcia- kręciłam głową. Nie mogłam w to uwierzyć. To była historia jak z …. Filmu.  –kochałeś mnie przez te wszystkie lata? Tęskniłeś i szukałeś?- upewniałam się wzruszona. – no, niedosłownie. Powiedzmy, że miałem nadzieję, że cię i że stanie to co się stało…. – jakie to piękne- szepnęłam wzruszona…  i dumna. Bo ile kobiet może się pochwalić tym, że ktoś kocha ją od pierwszej klasy podstawówki.

Nie trzeba tutaj dużo tłumaczyć… .bo akurat tu okazało się, że pierwsza miłość istnieje… oczywiście nie każdy ma tyle szczęścia i jest ze swoją pierwszą miłością… ale pierwsza miłość zawsze zostaje, zawsze coś do niej czujemy.. i nie zapominamy. no chyba, że naprawdę zaszedł jakiś incydent, który powoduje nienawiść do tej osoby i wtedy staramy się o nie naprawdę zapomnieć i nigdy więcej nie wspominać.

 

Kim jestem?

aniolekdiabelek

Jeżeli ktoś chce popisać ze mną osobiście to niech pisze na moje GG: 35491784.Chętnie pomogę i poznam nowych ludzi:> Bardzo proszę o komentowanie.

kalendarz

  • « Sierpień 2008 »
    Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
            1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 31

szukaj


ostatnio...

archiwum

Kategorie

Syndicate

    RSS 0.90 RSS 1.0 RSS 2.0 Atom 0.3

Tagi



RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.