Załóż bloga Zaloguj się



Porady :)

Przemoc psychiczna

aniolekdiabelek | 29 Lipiec, 2008 21:42

Przemoc psychiczna to wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby bez jej przyzwolenia przy użyciu środków komunikacji interpersonalnej.

Typowymi środkami przemocy psychicznej są groźba, inwektywa i molestowanie psychiczne.

Przemoc w związku dwojga ludzi nie polega wyłącznie na wykorzystywaniu fizycznej przewagi jednej ze stron w celu zniewolenia, molestowania seksualnego i bicia partnera/partnerki, lecz także na psychicznym znęcaniu się nad nim/nią, lżeniu i urąganiu jego/jej godności osobistej. W przypadku, gdy partner/partnerka posuwa się tylko do tego drugiego rodzaju przemocy, jego/jej ofiara często sama nie jest pewna, czy ten typ zachowanie mieści się w granicach normy burzliwych związków, czy może je przekracza. Wątpliwości wykorzystywanej w związku strony są tym większe, że jej/jego partner/ka potrafi być czarujący/a, troskliwy/a i uprzejmy/a, aż do czasu niekontrolowanego wybuchu złości, za który winą obarcza właśnie ją/jego, maltretowany przez siebie obiekt.

Jak rozpoznać osobę, która wykorzystuje emocjonalnie partnera? Szukaj raczej schematów postępowania, których celem jest kontrola, ograniczenie swobody, w tym podejmowania ważnych wyborów życiowych i sponiewieranie swojej/go towarzyszki/towarzysza życia, niż pojedynczych przypadków zachowań.

Zachowania, które kwalifikują się jako akty przemocy psychologicznej dzieli się na następujące kategorie:

  1. Destrukcyjna krytyka i werbalna agresja: przedrzeźnianie, krzyk, oskarżanie, obrzucanie wyzwiskami
  2. Taktyki wywierania presji: zabieranie dzieci, pieniędzy, kluczy, samochodu, wyłączanie telefonu, rozpowiadanie fałszywych informacji na temat partnerki/partnera
  3. Okazywanie pogardy: lekceważenie, poniżanie przy obcych ludziach, przerywanie rozmów telefonicznych, brak szacunku dla pracy, wysiłków i opinii partnerki/partnera
  4. Izolowanie: kontrolowanie lub blokowanie rozmów telefonicznych, narzucanie swojej woli w sprawie, gdzie partnerka/partner wychodzi i z kim się spotyka, utrudnianie kontaktów z rodziną i przyjaciółmi
  5. Prześladowanie: śledzenie, stałe weryfikowanie, czy partnerka/partner mówi prawdę, zaglądanie do jej/jego korespondencji, publiczne zawstydzanie partnerki/partnera
  6. Grożenie: wykonywanie grożących gestów, niszczenie osobistych przedmiotów ofiary, rzucanie tym, co „się nawinie pod rękę”, kopanie w ściany, wymachiwanie nożem, onieśmielanie swoją siłą, straszenie użyciem przemocy fizycznej
  7. Zaprzeczenie: oskarżanie partnerki/partnera o to, że sprowokowała/sprowokował przemoc, publicznie odgrywanie kogoś sympatycznego, pomocnego, delikatnego, szarmanckiego, płacz i błagania o przebaczenie, wzbudzanie litości dla siebie.

Osoby o silnych skłonnościach do wykorzystywania i znęcania się nad innymi najpewniej można wskazać na podstawie ich poprzednich związków. Jeśli stosowały w nich przemoc emocjonalną, nie inaczej będą się zachowywać w związku z tobą. Nie popełniaj błędu myślenia, że „ze mną będzie inny/inna, to była jej/jego wina” – właśnie do takiej wersji będzie cię przekonywał/przekonywała „emocjonalny/a sadysta/sadystka”. Osobnicy, którzy wykorzystywali psychicznie i fizycznie swojego partnera, prawie bez wyjątku, twierdzą i nierzadko głęboko w to wierzą, że to oni byli ofiarą w ich związku.

Inne cechy i skutki zachowania osoby, która w związku dopuszcza się terroru psychicznego:

  • Twój partner/partnerkaka traci panowanie nad sobą z błahych powodów
  • Obsesyjnie podejrzewa cię o zdradę lub chęć zdradzenia go/jej
  • Ma bardzo sztywne poglądy na to, co przystoi kobiecie/mężczyźnie, a co nie i nie możesz z nim/nią racjonalnie na ten temat dyskutować.
  • W waszym związku wszystko jest podporządkowane nastrojom twojego partnera/partnerki do tego stopnia, że pozostajesz ciągle czujna/czujny, starasz się odgadywać jego/jej oczekiwania.
  • Nic nie jest mniej pewne niż jego/jej humor. W jednej minucie czuły/czuła, w drugiej okrutny/okrutna.
  • Nie znosi, gdy pragniesz prowadzić jakąś część życia towarzyskiego bez niego/niej.
  • Mówi ci, jak się masz ubierać, z kim się masz przestać przyjaźnić, stara się kontrolować sfery „autonomiczne” twojego życia.
  • Boisz się go/jej, zrobisz wiele, właściwie prawie wszystko, by tylko się nie zdenerwował/zdenerwowała.
  • Pod wpływem jego/jej złości i gróźb zmieniłaś/eś wiele rzeczy w swoim życiu, z wielu zrezygnowałaś/eś, żeby go/jej nie „prowokować”.
  • Poza popychaniem i szturchaniem, stosuje inne metody zgnębienia cię: używa wyzwisk pod twoim adresem, długo się do ciebie nie odzywa, grozi ci.
  • Gdy mówisz, że jesteś zdecydowana/zdecydowany odejść, nie waha się sięgnąć po ostateczne argumenty; straszy cię, że się zabije, że będziesz go/ją miała/miał na sumieniu...

Jeżeli dwa lub więcej z powyższych punktów pasują do schematu zachowań twojego partnera/partnerki lub sytuacji, które mają miejsce w twoim związku, powinnaś/powinieneś porozmawiać o swoim problemie z zaufaną osobą, zwrócić się do psychologa z prośbą o dalsze wskazówki, jak postępować, skontaktować się z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” bądź, jeśli sytuacja nie cierpi zwłoki, zadzwonić na komisariat policji.

 

 

Komentarze

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  Następny»

Przemoc psychiczna

Ewa | 16/04/2014, 08:29

Witam. Potrzebuję pomocy, porady. Moja matka jest ofiarą przemocy. Ojczym znęca się nad nią psychicznie, wyzywa od najgorszych, stale kontroluje. Mama nie może nigdzie wyjść, a jak jest za długo np na zakupach czy u lekarza w sąsiedniej wsi to zaraz idą w jej stronę oskarżenia że się puszcza, że na pewno ma kochanka itp. Mama jest już na skraju wyczerpania, ma silne bóle migrenowe na które już najmocniejsze leki z apteki nie działają...Nabawiła się przez tego skur...nerwicy, nie śpi po nocach... Nie wiem jak jej pomóc. Chciałabym żeby się uwolniła od męża-dręczyciela. Gdzie powinna się zgłosić? Jak jej pomóc? Proszę o odpowiedź.

Aniu odezwij się.....

Iwona | 29/03/2014, 19:13

Aniu z komentarza z lutego "?przemoc psychiczna Anna | 25/02/2014, 01:00" odezwij się do mnie, byłam w podobnej sytuacji, ale wygrałam. jeżeli zechcesz pomogę Ci.

Re: Przemoc psychiczna

kaja | 24/03/2014, 20:59

Nade mną znęca się psychicznie matka

przemoc psychiczna

Anna | 25/02/2014, 01:00

Witam,czytam to wszystko i oczom nie wierzę,jeszcze się łudziłam,ale teraz juz wiem,że mój mąż to psychopata.Ja skończylam studia,on zawodówkę,ja wszystko zalatwiam do domu,dzieciom,sprawy urzedowe,czytam korespondencję,rozmawiam w każdej sprawie,ale jego zdaniem to ja jestem glupia,pojeb...,popierdo...i chora psychicznie,oczywiście nic nie potrafie i na niczym się nie znam.Mieszkamy w UK,niespelna 3 lata temu urodziło sie nasze drugie (po 17 latach)dziecko, w związku z ta sytuacją,on pracuje,a ja siedzę w domu i wychowuje dziecko.W Polsce nigdy nie odważyłby sie powiedziec do mnie wypier...z mojego domu (wszystko jest jego,tak sądzi,dom,konto w banku,pieniądze,nawet chleb i mleko)tutaj zdarza sie to coraz częściej. Zawsze uważalam się za osobe silną psychicznie,ale teraz zaczynam sie zastanawiać czy on nie wpędzi mnie w psychiczna chorobę.Mam nerwicę od lat,jestem bardzo impulsywna,on znając mnie i mój charakter robi wszystko,żeby wyprowadzic mnie z równowagi,nie chce w ogóle rozmawiać,cynicznie sie usmiecha patrząc mi w oczy kiedy ja aż "kipię"i mówi,że jestem nienormalna.Pytam sie kto bylby normalny w takiej sytuacji??? Do tego dochodza problemy z jego rodziną,kiedy w końcu nie wytrzymalam i zadzwoniłam do jego mamy,ta mnie zwyzywała,a jego siostry dołożyły.Czuję sie tak strasznie bezsilna,że boję się,że któregoś dnia po prostu nie wytrzymam i albo siebie,albo jego zabiję. Za granica nie mam nikogo z rodziny,przyjaciól,nawet od znajomych sie odsunęliśmy bo pan hrabia zły,nie wyspany,nachodza go,no i jeszcze kochają się we mnie.Z jednej strony bardzo skutecznie stara się pozbawic mnie wiary w siebie i powtarza jaka jestem stara i jak strasznie wyglądam(jak mam wyglądać kiedy nie sypiam po nocach i ryczę godzinami?),a z drugiej jest chorobliwie zazdrosny o każdego mężczyznę,a nawet kobietę,czy moja siostrę.Przeraża mnie że ktoś dosyc ograniczony intelektualnie potrafił tak mnie "załatwić",tak omotać,tak pokierować naszymi sprawami,że wydaje się,iż nie mam wyjścia z tej sytuacji - tylko pokornie wszystko znosic i na wszystko się zgadzać.Dodatkowym problemem jest sfera seksualna,zakłada że jeśli nie chce tego z nim robic to dlatego,że mam kochanka,ewentualnie śmieje się że jestem stara i dlatego mi się nie chce. W ogóle nie bierze pod uwagę że po takim jego zachowaniu,żadna normalna kobieta nie chciałaby z nim iść do łóżka.Nie mam nawet wsparcia w mojej rodzinie,moi rodzice nigdy nie chcieli się "mieszać" do naszych spraw,uważali,że wina na pewno jest po obu stronach,staraja sie byc obiektywni i sprawiedliwi (ich zdaniem) i nie zauważają, że z silnej,pewnej siebie,aktywnej kobiety,stalam się brzydką,starą,glupią,nic nie umiejącą (wszystko zdaniem męża)babą.Płacze i myslę,że chcę umrzeć,albo żeby on umarł, boję sie tych myśli,ale wydaje mi się,że nie ma innego wyjścia z sytuacji.

już nie wytrzymałam

jolka | 29/01/2014, 03:10

Siedzę cały wieczór w sieci i próbuję się czegoś dowiedzieć o przemocy psychicznej. Czy dotknęło to mnie i moje dzieci? A jednak tak. Dziś już nie wytrzymałam i wezwałam policję. Mój mąż zamknął się w pokoju i chciał się wieszać. Niemalże na oczach naszego 10 letniego syna. Cóż miałam robić? do tego był pijany i agresywny.Również w obecności policji. Moja gehenna trwa już 4 lata . Teraz strasznie się boję, co będzie jak jutro wróci. Co ja mam robić? Wiem, że będzie jeszcze gorzej,i może teraz trochę żałuję, ale to był impuls. Cały czas myślę o nim, bo bardzo go kocham. Chciałabym mu jakoś pomóc,ale jak,kiedy każda pomoc odrzuca. Ja już leczyłam się psychiatrycznie, chodziłam do psychologa. On nie chciał.Mój mąż cały czas twierdzi, że go zdradziłam i każe się do tego przyznać. Nic takiego nie miało miejsca ale on twierdzi ,że go okłamuję.Oczywiście są wyzwiska od najgorszych. Nie raz w nocy budził mnie i dzieci i były awantury. Po alkoholu potrafił uderzyć i zawsze winę zganiał na mnie. Że to ja go do tego sprowokowałam, bo nie chcę się przyznać. To chyba jest przemoc psychiczna.to jego zachowanie a potem przepraszanie i obietnice zmiany. Strasznie się boję jutra. Dzieci już wywiozłam do mamy a ja? Nie mogę sobie z tym poradzić. Chciałam dobrze a wyszło inaczej.Bardzo proszę o wsparcie i jakąś dobrą radę.Jestem wewnętrznie rozerwana pomiędzy moimi dziećmi a mężem.Kocham ich tak samo i wiem ,że on też je kocha. Ale jak go nachodzi nie liczy się nikt. Czy to typowy tyran? Czy chory człowiek, któremu można jakoś pomóc? Proszę! Pomóżcie!

Jestem nikim...

Edyta | 10/01/2014, 11:25

Widzę,że takich jak ja jest wielu.Mój mąż znęca się nade mną psychicznie.Jest jednak na tyle cwany,że potrafi to wszystko ukryć, poza domem.Na ulicy jestem zmuszona isc z nim za rękę.w czasie wyjazdów do rodziny wciąż mnie przytula i całuje.Robi to tak,żeby wszyscy to widzieli.Pokazuje jak bardzo mnie "kocha".W domu wygląda to inaczej.Wiele razy byłam wyzywana od pojebanej,chorej psychicznie.Powtarza wciąż że niczego nie umiem zrobić i jestem zerem.Kiedy się nakrzyczy wraca do mnie po kilku minutach i przeprasza wmawiając mi,że to moja wina.Ja go doprowadzam do takiej złości.Boję się.Mam dwójkę dzieci.Syna z pierwszego małżeństwa i córkę z obecnym mężem.Nie mam dokąd uciec.A POLSKIE prawo mi nie pomogło.Dzieci na to patrzą.On jest bezkarny a ja dzieki niemu jestem na dnie psychicznie.Mam depresje i gdyby nie dzieci juz by mnie tu nie było.

przemoc psychiczna

Ela | 27/11/2013, 22:15

Witam.Partner z którym się związałam ponad 3 lata temu okazał sie draniem i alkoholikiem.Wczesniej juz taki byl tylko ja tego nie zauwazylam sadzilam ze jego poprzedni zwiazek rozpadl sie nie z jego winy ale niestety juz stosowal przemoc wczesniej fizyczna a przede wszystkim psychiczna.Czeste interwencje policji z powodu awantur alkoholu wyzwisk kontrolowania mnie w kazdy mozliwy sposob.Załozylam niebieska karte pozniej zlozylam doniesienie na policji ale wycofalam mial sie zmienic chcial pomocy wiec dawalam mu ja za kazdym razem.Jestem juz zmeczona chce udawac twarda ale tak nie jest.kilka tygodnie temu zlozylam kolejne doniesienie chce to zakonczyc ten chory zwiazek ale on mi nie daje tego zrobic.Zakaz zblizania sie dzwonienia nie robi na nim zadnego wrazenia a ja sie zastanawiam dlaczego nie ide tego zglosic tylko odbieram telefony i wdaje sie w jego zabawe.Pomóżcie powiedzieć mi STOP

Re: Przemoc psychiczna

kala | 30/10/2013, 14:34

Ja chyba też jestem ofiara. Wczoraj mąż zbil mnie...ale nie tak mocno...tak tylko ręką po ramionach i trochę za szyję szarpał. A za co? Za to ze poszlam pobiegać..biegam już od jakiegoś czasu a on co 2-3 tygodnie robi mi jazdy, że jestem egoistką bo myślę tylko o bieganiu..Od zawsze zdazalo sie mu mnie szarpnąć, poddusić, ale to nie za czesto..ostatnio jest coraz częściej i coraz mocniej. A nasze dzieci patrza na to. Boję się i jednoczesnie nie potrafie odejsc i nikt na świecie o tym nie wie. Bicie nie bylo czesto tylko wyzwiska..że glupia,, brzydka, gruba..itp.. Matko jak pisze to dopiero widzę..jak to fatalnie wygląda. Pomóżcie..jakoś

czy to znecanie psychiczne?

agnieszka | 03/10/2013, 13:25

od jakiegos miesiaca mam problem z matka ktora naduzywa alkoholu. Jak jej zwroce uwage robi mi awanture. Mieszkam z nia ojcem i 5letnim synem. Nie patrzy na to czy to jest 1 w nocy czy 5 rano awaturuje sie i wyzywa mnie ze jestem dziwka szmata suka jebana ze jakby wiedziala ze urodzi taka kurwe to by mnie w brzuchu zabila za co? ja nic takiego nie robie sprzatam za nia gptuje za nia piore za nia nie robi w domu nic. Ostatnio zaczela mi grozic ze mnie pobije nie patrzy na to ze wszystkiemu sie przyglada moj syn wszystkiego slucha pyta sien co to znaczy ''suka'' bo dosc czesto mowi tak do mnie ''matka''co ja mam zrobic zglosic to na policje? czy to jest przemoc psychiczna?

przemoc psychiczna stosowana przez moją matke

monika | 29/06/2013, 15:34

mam bardzo poobny problem poniewaz moja matka jest tego powodem. mam dziecko meza którego kocham a on mnie i gdyby nie fakt ze mieszkamy w moim domu rodzinnym z moim rodzenstwem i matką bylibysmy szczesliwi.tak nam sie losy potoczyły ze nie mamy gdzie mieszkac.od 5 lat z matką moją pod jednym dachem.matka zawsze byla dobra jak jej sie pomagało a jak sie usamodzielniłam finansowo i zaczelam zyc wlasnym zyciem to jej nie pasuje wszystko co robi to dla mojego brata siostre tez traktuje jak chce i stara sie nazucac swoje zdanie od 3 tyg do mnie sie nie odzywa napuszcza siostre i brata na mnie a wszystko dlatego ze jej nie zawiozlam do miasta bo spieszylam sie do pracy teraz twierdzi ze nie potrzebuje laski i sie nie odzywa z resztą to juz nie pierwsza taka sytuacja zawsze mnie z domu wygania twierdzi ze jak sie orzenilam to powinnam sie wyniesc a na gospodarce zostanie moj brat bo jmu sie nalezy .a mi i siostrze to nic ojciec mój nie zyje od 20 lat bo pewnie innaczej by to wszystko było,wnukiem nigdy nie chciala sie zajmowac a jak juz to cos za cos .mam juz dosc takiej sytuacji i nie wiem co zrobic gdzie szukac pomocy wiem ze najlepiej byloby sie wyprowadzic ale na wynajem mnie nie stac juz próbowalismy ale na dalismy rady.brat niby cierpi na schizofremie tak ma w papierach do renty i wszystko zalatwia dla niego samochod mu kupila wyremontowala pieniadze mu daje na piwo be tez chla jak najety a my z siostrą sie nie liczymy ale ciągle w zycie nam sie wtrąca,mąz tez juz tego nie wytrzymuje a wtrącac sie nie chce bo nie mieszka u siebie długo by o tym wszystkim pisac i czasem naprawde spakowała bym sie i uciekla z tego domu,ale dokąd mieszkanie socjalne nam sie nie nalezy a na własne nas nie stac i czasem mam wrazenie ze zostane sama bo mąz tego w pewnym momencie nie wytrzyma gdzie ja mam szukac pomcy?

przemoc

Marta | 01/06/2013, 20:35

przemoc psychiczna

przemoc

Marta | 01/06/2013, 20:31

przemoc w rodzinie

przemoc ze strony syna

małgorzata | 27/05/2013, 18:48

Mój syn po kursie "rozwoju osobowości" u Pana Grzesiaka zachorował psychicznie. Pan Grzesiak go zniszczył ,syn znęca się nademną psychicznie .Dawniej był zalęknionym chłopcem , który mi pomagał , a teraz przeklina do mnie i obraża mnie. Pan Grzesiak powiedział mu ,że był niekochanym dzieckiem!! . Nie chce pójść na leczenie .Nie wiem , czy sąd rodzinny i wywiad przez kuratora może go zmusić na leczeni?

jestem bezsilna

beata | 08/05/2013, 10:43

nie wiem co mam robić . nie mam nikogo kto by mi pomógł . w ,, domu,, nie mam żadnych praw bo nie pracuję , mam tylko usługiwać i zajmować się córeczką . ojciec dziecka nic mi nie pomaga . (siedzi całymi dniami przy laptopie i gra ) . nie wiem jak mam się uwolnić , boje się straszy że mnie pobije , że odbierze dziecko ,że jak będę mu gadać jak gra to mnie znajda gdzieś kiedyś . jestem bez silna i nie mam nikogo kto by mi pomógł . a muszę odejść :(

Przemoc ze strony teściów

Mary | 02/05/2013, 13:08

Znowu ubliżanie,krzyki przez drzwi od łazienki że k.... ojca nie zaznałam to taka jestem...powinnam się leczyć itp wchodzenie do naszego pokoju z pretensjami ...standardowo:(czuję zapach alkoholu więc ostrzegam dwa razy że wezwę policję,niestety to nie przyniosło skutku.Nie wytrzymałam:,(...mówię do Piotra że idę zadzwonić w tym czasie on szarpie się z Piotrem nie chcę go przepuścić do naszego pokoju,wychodzimy z domu żeby przestał krzyczeć bo przecież dzieci śpią za ścianą,czekamy przy bramie na policjantów,idę sprawdzić czy dzieci się nie obudziły i przy okazji zakładam buty i skarpetki bo wcześniej wyszłam w tylko w japonkach.Przyjeżdża policja po kótkiej rozmowie idziemy do domu,rozmawiają z nimi początkowo to tylko ich żale nie omieszkali dodać że wychowywałam się bez ojca,przy okazji dowiadujmy się że zasięgneli porady prawnej jak nas wyrzucić w najszybszy możliwy sposób i że cała rodzina się dziwi co stało się z Piotrem(bo ma w końcu swoje zdanie),później żartują z policjantami jakby nigdy nic się nie stało...przekonani o swiom zwycięstwie.Później policjanci przychodzą do nas jeden z policjantów wprost mówi że nasza sutuacja jest bardzo ciężka najlepszym wyjściem byłoby wyprowadzić się jak najszybciej tak będzie najlepiej dla nas i dzieci...że nie ma szans żeby dogadać się z tymi ludźmi,ten sam policjant dodaję że znają takich ludzi którzy tu się uśmiechają a swoje robią,mówi też że chcą zrobić ze mnie wariatkę...w sumie nie spodziewałam się niczego innego.Radzą żeby zgłosić sprawę jutro do dzielnicowego oraz do środka pomocy rodzinie...nic więcej nie mogą zrobić, jeden z policjantów sugerował abym zgłosiła zawiadomienie o przemocy psychicznej, drugi jednak mówi że będzie się to wiązało z pójściem do sądu itd...daleka jednak jestem od ciągania się po sądach.Popłakałam się policjant mówi że mi współczuje ale nie mają żadnych innych środków które mogliby zastosować.Policjanci wychodzą...chwila spokoju...po czym przechodzi on i mówi że policjant mu powiedział że może mnie zawieść(mowa o policjancie) do psychologa na leczenie...Teraz jest cisza zobaczymy jak długo...:( Wszystko miało miejsce wczoraj

Re: Przemoc psychiczna

halszka | 15/04/2013, 18:27

Groźby fizyczno-psychiczne moralne i duchowe jak z tym żyć

przemoc psychiczna

GABRIELA | 03/04/2013, 01:21

witam wszystkich ja napisze tak;jestem z moim partnerem (tylko) 3 lata caly czas staram sie by on czul sie dobrze, zeby caly czas byl zadowolony - jednym slowem spelniam kazda jego zachcianke tylko pytanie -po co? po to by puzniej uslyszec ze; jestem ku... i robie to z kazdym ze jestem szmata ze nic dobrze nie potrafie zrobic ze wszystko on robi dla rodziny ze on zarabia dla rodziny a za moje pieniadze to nawet na mies jedzenie nie wystarczy ze ja przep...jego pieniadze caly czas je brakuje i ze gdyby nie on to bysmy z corka(2latka) zginely do dziecka mowi ze on jest jak wygrana na loterji a matka jest glupia i do niczego sie nie nadaje jak sie zabardzo rozpedzi to mowi corci ze ona bedzie taka jak matka i mogla bym tak dalej bo jest tego naprawde sporo.GDY MI TYLKO UBLIZAL JAKOS TO ZNOSILAM ALE JEGO CHEC WYZSZOSCI NAD INNYM ZACZELA RZUTOWAC NA DZIECKO I TO JEST TAK NAPRAWDE PROBLEM bo niedosc ze mala zaczela lekcewazyc to co ja do niej mowie to jeszcze zaczyna byc agresywna wobec innych i tak naprawde chce powiedziec ze jestem bardzo bezradna bo widze ze corka wybrala sobie wzozrec ojca mowilam o tym partnerowi wiele razy by nie mowil dziecku takich rzeczy na moj temat i ze powinnam pojsc z mala do psychologa i on sam tez powinien sie leczyc bo jest nadpobudliwy wrecz agresywny nie tylko w slowach to stwierdza ze; -to ja jestem nienormalna ze to moja wina bo ja ja tak wychowuje a nie on i jego gadanie bo dziecko jest jeszcze male i nic nie rozumie .potrzebuje pomocy a nie mam do kogo sie zwrocic bo przyjaciol i rodziny nie mam bo od wszystkich mnie odciol a do specjalistow nie moge sie zarejestrowac bo on wszedzie za mna idzie jak dzwonie to sprawdza mi tel PROSZE O POMOC BO CZASAM NIE DAJE JUZ RADY

prośba o wsparcie

Beata | 26/03/2013, 08:54

witam serdecznie Nigdy nie przypuszczałam, ze kiedykolwiek będe zmuszona korzystać z tego typu pomocy, no cóż stało sie ,.... Nie wiem czy jestem wraz z dziećmi ofiarą przemocy psychicznej jaka stosuje mój maz wobec nas, jeśli jeszcze nie jestem to za chwilę się stanę. Do tej pory milczałam , chciałam nawet na własna rękę złożyć pozew o rozwód , napisałam wniosek, złozyłam go, jednak okazało sie wszystko zbyt ogólne to co opisałm zbyt mało wystarczające dla sądu aby mógł okreslic to iz mąz psychicznie znąca sie nade mną. Tak więc może zaczne od początku. Małżeństwo nasze trwa od 8 lat. Mój mąż jak twierdzi nie jest alkoholikiem ale nie stroni od tego typu uzywek. Codziennie musi wypić minimum 4 puszki piwa jak to tłumaczy dla oczyszczenia nerek, po tych kilku piwach świetnie się trzyma i zazwyczaj zdarza sie to kilka razy w miesiącu nabiera ochoty na kolejne piwka dlatego tez wychodzi do sklepu i często jest tak , ze wraca po dwóch, trzech dniach , wyłącza telefon i znika. Ja zostaję z dwójką dzieci w domu bez srodków do życia, ponieważ mój mąż tylko pracuje, ja zajmuje się jak nararazie domem i dziecmi oczywiście poszukując caly czas pracy, jednak to tez nie jest zbyt proste zyjąc w tak toksycznym związku ponieważ mój mąż utrudnia mi nawet znalezienie pracy. Kilka razy straciłam mozliwośc podjęcia pracy ze względu na to ze mój mąż poprostu nie zjawił sie w domu aby zaopiekowac się dziećmi w tym czasie jak ja będę wychodzić na rozmowę, Dosłownie okreslił to w ten sposób ,że dla mojej gównianej pracy nie będzie rezygnował ze swoich przyjemności''. Nie chce łożyć na złobek bądż osobe do opieki nad moja najmłodszą córeczką. Pracuje od godziny 7 do czasami nawet 23. Karze mi tak dostosować sobie pracę żeby nie kolidowała z jego pracą, a najlepiej jakbym ''poszła pod latarnie, to przynajmniej konkretną kase byś przyniosła''. Oprócz tak obrażliwych słów w stosunku do mojej osoby , uzywanych zawsze w obecności dzieci, nie zostawia mi żadnych pieniędzy, sam decyduje o tym co kupić do domu, czesto sa to chipsy, paluszki ,coca cola i oczywiście piwo,,,,to co on lubi i to co jemu pasuje. Juz od kilku tygodni w wekeendy nie nocuje w domu,,,,podobno pracuje...całodobowo....jest masażystą , terapeutą, nie przejmuje sie dziećmi, ciągle tylko im obiecuje i oszukuje, że następny wekeend będzie z nimi. Prosto jest mu zamknąć drzwi przed moim nosem i wyjść na pare dni. Do tego karze mi wraz z dziećmi wyprowadzić sie z mieszkania, bo on nie będzie na nas łożył, Nie obchodzi go to że starsza córka chodzi tu do szkoły, ja nie mam pieniędzy na wynajęcie mieszkania, rodzice moi mieszkają 150 km od Warszawy, więc nawet nie maja jak mi pomóc, finansowo tez zyją z jednej emerytury, a ja kilka razy w tygodniu słyszę to że mam sie wynosić z dziećmi. Nie mogę juz sobie z tym poradzić. Boję sie że do momentu kiedy uzyskam rozwód będę zmuszona zacząć leczyć sie psychiatrycznie. Bardzo proszę o pomoc i wsparcie.

orzemoc fizyczna i psychiczna

ania | 10/03/2013, 06:52

prosze o pomoc jak zemscic sie nad tym draniem ze on mnie tak traktuje

ch.wam

ARt | 25/02/2013, 21:15

Jestem wlasnie takim cholerykiem, frustrata czy wariatem. Czasem zdarza mi sie podniesc glos i wyrazic swoje zdanie na temat wydawanych pieniedzy, tego ze wypije sobie dwa piwa albo wypale jointa, ale zawsze jest to tylko obrona. Bo gdy kobieta probuje ograniczyc wolnosc (minimalna - piwo, koledzy, trawa) faceta to jest wszystko OK, ale gdy on chce te wolnosc obronic to juz ze stosuje przemoc psychiczna a on jest po prostu po calym dniu zapieprzania na wasze durne pomadki wkurwiony i chce wyjsc z kumplami wypic browara, zapalic skreta i miec wszystko w d..pie a nie ogladac "Poradnik jebanego pozytywnego myslenia".
Dodaj komentarz
 authimage
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  Następny»

Kim jestem?

aniolekdiabelek

Jeżeli ktoś chce popisać ze mną osobiście to niech pisze na moje GG: 35491784.Chętnie pomogę i poznam nowych ludzi:> Bardzo proszę o komentowanie.

Zapraszam na Kolejną Moją Stronę
http://anielskidiabelek.pl.tl/
Znajduję się tam wiele książek, które można przeczytać i skopiować.
Oczywiście jest tam również wiele innych tematów:)

http://chomikuj.pl/aniolekdiabelek

ZAPRASZAM!!:)

Bardzo przepraszam, że musicie długo czekać na moje odpowiedzi, ale ostatnio mam sporo na głowie. Proszę o wyrozumiałość. Mogę Was zapewnić, że odpisze na każdy komentarz!!!

kalendarz

  • « Lipiec 2008 »
    Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
      1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31      

szukaj


ostatnio...

archiwum

Kategorie

Syndicate

    RSS 0.90 RSS 1.0 RSS 2.0 Atom 0.3

Tagi



RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.