Załóż bloga Zaloguj się



Porady :)

Przemoc psychiczna

aniolekdiabelek | 29 Lipiec, 2008 21:42

Przemoc psychiczna to wywieranie wpływu na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby bez jej przyzwolenia przy użyciu środków komunikacji interpersonalnej.

Typowymi środkami przemocy psychicznej są groźba, inwektywa i molestowanie psychiczne.

Przemoc w związku dwojga ludzi nie polega wyłącznie na wykorzystywaniu fizycznej przewagi jednej ze stron w celu zniewolenia, molestowania seksualnego i bicia partnera/partnerki, lecz także na psychicznym znęcaniu się nad nim/nią, lżeniu i urąganiu jego/jej godności osobistej. W przypadku, gdy partner/partnerka posuwa się tylko do tego drugiego rodzaju przemocy, jego/jej ofiara często sama nie jest pewna, czy ten typ zachowanie mieści się w granicach normy burzliwych związków, czy może je przekracza. Wątpliwości wykorzystywanej w związku strony są tym większe, że jej/jego partner/ka potrafi być czarujący/a, troskliwy/a i uprzejmy/a, aż do czasu niekontrolowanego wybuchu złości, za który winą obarcza właśnie ją/jego, maltretowany przez siebie obiekt.

Jak rozpoznać osobę, która wykorzystuje emocjonalnie partnera? Szukaj raczej schematów postępowania, których celem jest kontrola, ograniczenie swobody, w tym podejmowania ważnych wyborów życiowych i sponiewieranie swojej/go towarzyszki/towarzysza życia, niż pojedynczych przypadków zachowań.

Zachowania, które kwalifikują się jako akty przemocy psychologicznej dzieli się na następujące kategorie:

  1. Destrukcyjna krytyka i werbalna agresja: przedrzeźnianie, krzyk, oskarżanie, obrzucanie wyzwiskami
  2. Taktyki wywierania presji: zabieranie dzieci, pieniędzy, kluczy, samochodu, wyłączanie telefonu, rozpowiadanie fałszywych informacji na temat partnerki/partnera
  3. Okazywanie pogardy: lekceważenie, poniżanie przy obcych ludziach, przerywanie rozmów telefonicznych, brak szacunku dla pracy, wysiłków i opinii partnerki/partnera
  4. Izolowanie: kontrolowanie lub blokowanie rozmów telefonicznych, narzucanie swojej woli w sprawie, gdzie partnerka/partner wychodzi i z kim się spotyka, utrudnianie kontaktów z rodziną i przyjaciółmi
  5. Prześladowanie: śledzenie, stałe weryfikowanie, czy partnerka/partner mówi prawdę, zaglądanie do jej/jego korespondencji, publiczne zawstydzanie partnerki/partnera
  6. Grożenie: wykonywanie grożących gestów, niszczenie osobistych przedmiotów ofiary, rzucanie tym, co „się nawinie pod rękę”, kopanie w ściany, wymachiwanie nożem, onieśmielanie swoją siłą, straszenie użyciem przemocy fizycznej
  7. Zaprzeczenie: oskarżanie partnerki/partnera o to, że sprowokowała/sprowokował przemoc, publicznie odgrywanie kogoś sympatycznego, pomocnego, delikatnego, szarmanckiego, płacz i błagania o przebaczenie, wzbudzanie litości dla siebie.

Osoby o silnych skłonnościach do wykorzystywania i znęcania się nad innymi najpewniej można wskazać na podstawie ich poprzednich związków. Jeśli stosowały w nich przemoc emocjonalną, nie inaczej będą się zachowywać w związku z tobą. Nie popełniaj błędu myślenia, że „ze mną będzie inny/inna, to była jej/jego wina” – właśnie do takiej wersji będzie cię przekonywał/przekonywała „emocjonalny/a sadysta/sadystka”. Osobnicy, którzy wykorzystywali psychicznie i fizycznie swojego partnera, prawie bez wyjątku, twierdzą i nierzadko głęboko w to wierzą, że to oni byli ofiarą w ich związku.

Inne cechy i skutki zachowania osoby, która w związku dopuszcza się terroru psychicznego:

  • Twój partner/partnerkaka traci panowanie nad sobą z błahych powodów
  • Obsesyjnie podejrzewa cię o zdradę lub chęć zdradzenia go/jej
  • Ma bardzo sztywne poglądy na to, co przystoi kobiecie/mężczyźnie, a co nie i nie możesz z nim/nią racjonalnie na ten temat dyskutować.
  • W waszym związku wszystko jest podporządkowane nastrojom twojego partnera/partnerki do tego stopnia, że pozostajesz ciągle czujna/czujny, starasz się odgadywać jego/jej oczekiwania.
  • Nic nie jest mniej pewne niż jego/jej humor. W jednej minucie czuły/czuła, w drugiej okrutny/okrutna.
  • Nie znosi, gdy pragniesz prowadzić jakąś część życia towarzyskiego bez niego/niej.
  • Mówi ci, jak się masz ubierać, z kim się masz przestać przyjaźnić, stara się kontrolować sfery „autonomiczne” twojego życia.
  • Boisz się go/jej, zrobisz wiele, właściwie prawie wszystko, by tylko się nie zdenerwował/zdenerwowała.
  • Pod wpływem jego/jej złości i gróźb zmieniłaś/eś wiele rzeczy w swoim życiu, z wielu zrezygnowałaś/eś, żeby go/jej nie „prowokować”.
  • Poza popychaniem i szturchaniem, stosuje inne metody zgnębienia cię: używa wyzwisk pod twoim adresem, długo się do ciebie nie odzywa, grozi ci.
  • Gdy mówisz, że jesteś zdecydowana/zdecydowany odejść, nie waha się sięgnąć po ostateczne argumenty; straszy cię, że się zabije, że będziesz go/ją miała/miał na sumieniu...

Jeżeli dwa lub więcej z powyższych punktów pasują do schematu zachowań twojego partnera/partnerki lub sytuacji, które mają miejsce w twoim związku, powinnaś/powinieneś porozmawiać o swoim problemie z zaufaną osobą, zwrócić się do psychologa z prośbą o dalsze wskazówki, jak postępować, skontaktować się z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” bądź, jeśli sytuacja nie cierpi zwłoki, zadzwonić na komisariat policji.

 

 

Komentarze

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  Następny»

loan

Lucy | 17/09/2014, 04:42

Czy potrzebujesz pomocy finansowej w jakiejkolwiek postaci? Personal Loans? Pożyczki obiekt? Kredyty hipoteczne? Fundusze rolne i projekt? Dajemy pożyczki na 3% kwietnia Aby uzyskać więcej informacji, prosimy o kontakt poprzez e-mail: lucypaulloaninvestmentcompany2@gmail.com

moje zycie bylo koszmarem

krystyna | 13/09/2014, 05:50

Zylam z tyranem 30 lat,moje lata przezyte z moim mezem to byl tylko strach.Od 20 lat nie pracowal i nie pracuje do tej pory .Ja od 3,5 roku mieszkam w Londynie (musialam wyjechac )bo do tej pory stala by sie tragedia i tego uniknelam .W Polsce teraz z moim mezem (tyranem)zyje moj sym ma 21 lat i jest bezradny tak jak ja bylam ,zneca sie psychiczne,doprowadzil do takiego stanu ze syn znalazl sie w szpitalu ,(ale cale szczescie ze na krotko) ja z moim synem mam bardzo dobry kontakt ,bardzo czesto dzwonie ,odwiedzam go i rozmawiam na skypa ,chcialabym pomoc synowi ale nie wiem jak ,nie moglam sama sobie pomoc ,musialam uciec z domu i zostawic wszystko

polyimide coatings

polyimide coatings | 17/06/2014, 04:34

surely like your web-site nevertheless, you want to implement phone spelling with several of you. A lot of options filled together with punctuation difficulties and i also realize its incredibly troublesome to tell the truth nonetheless I will absolutely can come again once more.

nie daje rady

aksamit | 09/06/2014, 11:09

witam Kaju ta co wygrałaś odezwij się, moja sytuacja jest prawie kopią waszych wpisów mamy 5 letnią córkę :( nie daje mi pieniędzy wyzywa poniża wylewa pomyje, cierpię ja i córka. muszę napisać pozew o alimenty - ślubu nie mamy a nie wiem jak.

jestem szmata...

Ania | 20/05/2014, 11:31

ja jestem w zwiazku z konkubentem od 6 lat na poczatku bylo ok w miare, zaszlam w ciaze w wieku 17 lat mieszkalam u niego,on jest uzalezniony od amfetaminy i marihuany jak nie dostanie czego chce zaczyna sie.mamy 3,5 letnia coreczke ktora wszystko widzi, jak mnie dusi bije wyzywa od grubych szmat psow mieszancow od brudasow nic nie umiem nic nie potrafie jestem od tego zeby myc kible jak nie chce sexu z nim to znajduje sobie inne kolezanki, nasze dziecko opowiada juz w przedszkol ze tata bije mame ale on opowiada dzecku takie rzeczy ze mama jej nie kocha ze nie idzie do pracy tylko idzie sie kurwic, sprawdza codziennie tel zalozyl mi nowe hasla na konta fb i na maila zebym tylko nie wchodzila na nie, nie raz bylo tak ze spalam na ziemi przy otwklym balkonie w zimie poniewaz jestem zwyklym psem ktory na nic nie zasluguje,nie mam znajomych wyzywa moja mame od kurw mojego ojca dziadkow wszyskich ja juz nie moge mam dosc mam 22 lata i takie zycie nie mam gdzie isc naprawde nie mam,zabiera mi pieniadze telefon klucze mam siedziec w domu i koniec mam gotowac obiady o 8 rano zeby on mogl wziac sobie do pracy cieply obiad juz mi powiedziala wczoraj ze przyprowadzi dzis swoja kolezenke zebym sie nie zdziwila(wiadomo po co)i na to wszystko patrzy nasza coreczka, straszy mnie ze zabierze mi dziecko bo nie mam dobrze platej pracy i nie mam gdzie mieszkac ze nasz corka bd sie zajmowac jego mama ze zasadzi mi alimenty.pomozcie mi ja juz tak zyje 5 lat i mam dosc mam prrac jego rzeczy w rekach zeby nie uzywac jego pradu mam sprzatac z miska na kolanach bo jemu sie tak podoba bo przecierz dlaczego on ma nie miec kochanek przeciez ja nie jestem kobieta jestem zerem niczym w porownaniu z nim tak slysze dosc czesto, przy ludziach potrafi chodzic i szczekac za mna i wolac kundlu gdzie uciekasz i tak caly czas, nastawia dziecko przeciw mnie do tego stopnia ze jak pyta corke czy chce isc z kurwa czy z tatusiem ona odpowiada tatus.ja nie chce tak zyc

terrorysta

alka? | 29/04/2014, 09:29

Witam,ja również nigdy nie przypuszczałam, że mogę stać się ofiarą przemocy psychicznej, niestety tak właśnie się stało. Ja również do tej pory milczałam, starałam się wszystko ukryć zatuszować.Mój mąż jest bardzo agresywny, denerwuje go praktycznie wszystko, każda drobnostka byle głupota jest powodem do awantury, krzyczy, rzuca wszystkim co ma pod ręką (nawet rzeczami kosztownymi, kopie wali pięściami w ściany, drzwi, wyzywa mnie moja rodzinę ,poniża mnie. Ja się panicznie boję jego wybuchów agresji, więc robię wszystko co chce, nie prowokuje go,nie często nie wyrażam swojej opinii, aby mieć święty spokój. Czasem po awanturze czuję poczucie winy. Najgorsze w tym wszystkim jest to że,zaczyna w to wszystko wciągać moja 8 letnią córkę, jak ktoś mu się nie podoba mówi jej aby nie mówiła tej osobie nawet dzień dobry (moja córka jest w niego ślepo zapatrzona jest dla niej dobrym, kochającym ojcem). Stopniowo odizolował mnie od wszystkich przyjaciół (wszyscy byli źli i chcieli dla mnie źle) nie spotykam się już z nikim chyba, że razem z nim i to może raz do roku, teraz psuje również moje relacje z rodziną. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że dla innych to kochający mąż i jestem szczęściarą, że mam tak kochającego męża, który poza mną i córka świata nie widzi. Nie wiem jak mogłam do takiej sytuacji dopuścić jestem wykształconą, niezależną finansowo kobietą. Nie wiem już sama co mam robić, obwiniam się za całą sytuację, ale nie widzę rozwiązania, to nie takie proste jak wszystkim, którzy nie doświadczyli takiej sytuacji się wydaje.

Terror domowy

Jola | 28/04/2014, 07:51

Jestem w takiej samej sytuacji jak duża część kobiet w naszej szarej żeczywistości .Mąż mnie poniża wyzywa jak chcę wyjść z córką ośmioletnią na plac zabaw to często nie pozwala albo mówi że idę plotkować że jestem najgorszą plotkarą na osiedlu . Takie wyjście dla mnie to jedyna odskocznia od jego wydzierania i poniżania w oczach dzieci .Starsza córka ma 14 lat i już ma objawy nerwicy zajada stres tak samo jak ja ,już od 16 lat nie przespałam całej nocy śpię półtorej godziny wstaję jem kładę się i za póltorej godziny znowu tak samo i tak wkółko całe noce. Wyzywa mnie od bródasów łajz i najgorszych i to wszystko przy mojch dzieciach.Ja pracuję ale zarabiam niewiele więc on musi dawać pieniądze na życie i oczywiście ja wydaje za dużo.Wszyscy moi znajomi mówią mi zostaw go łatwo powiedzieć gdzie pójdę mieszkam u niego. Nikt z moich koleżanek nie chce przychodzić do mnie bo nie mogą patrzeć jak on mnie traktuje zresztą on toleruje tylko nielicznych .Gdyby nie moje dziewczynki to już dawno bym skończyła ze sobą bo po co żyć jak się jest taką nieudacznicą jak ja . Niestety nie mogę zozsawić z nim dziewczynek bo zniszczy je a w szczególności starszą bo młodsza na razie nie daje sobie.Co mam zrobić żeby się od niego uwolnić

Przemoc psychiczna

Ewa | 16/04/2014, 08:29

Witam. Potrzebuję pomocy, porady. Moja matka jest ofiarą przemocy. Ojczym znęca się nad nią psychicznie, wyzywa od najgorszych, stale kontroluje. Mama nie może nigdzie wyjść, a jak jest za długo np na zakupach czy u lekarza w sąsiedniej wsi to zaraz idą w jej stronę oskarżenia że się puszcza, że na pewno ma kochanka itp. Mama jest już na skraju wyczerpania, ma silne bóle migrenowe na które już najmocniejsze leki z apteki nie działają...Nabawiła się przez tego skur...nerwicy, nie śpi po nocach... Nie wiem jak jej pomóc. Chciałabym żeby się uwolniła od męża-dręczyciela. Gdzie powinna się zgłosić? Jak jej pomóc? Proszę o odpowiedź.

Aniu odezwij się.....

Iwona | 29/03/2014, 19:13

Aniu z komentarza z lutego "?przemoc psychiczna Anna | 25/02/2014, 01:00" odezwij się do mnie, byłam w podobnej sytuacji, ale wygrałam. jeżeli zechcesz pomogę Ci.

Re: Przemoc psychiczna

kaja | 24/03/2014, 20:59

Nade mną znęca się psychicznie matka

przemoc psychiczna

Anna | 25/02/2014, 01:00

Witam,czytam to wszystko i oczom nie wierzę,jeszcze się łudziłam,ale teraz juz wiem,że mój mąż to psychopata.Ja skończylam studia,on zawodówkę,ja wszystko zalatwiam do domu,dzieciom,sprawy urzedowe,czytam korespondencję,rozmawiam w każdej sprawie,ale jego zdaniem to ja jestem glupia,pojeb...,popierdo...i chora psychicznie,oczywiście nic nie potrafie i na niczym się nie znam.Mieszkamy w UK,niespelna 3 lata temu urodziło sie nasze drugie (po 17 latach)dziecko, w związku z ta sytuacją,on pracuje,a ja siedzę w domu i wychowuje dziecko.W Polsce nigdy nie odważyłby sie powiedziec do mnie wypier...z mojego domu (wszystko jest jego,tak sądzi,dom,konto w banku,pieniądze,nawet chleb i mleko)tutaj zdarza sie to coraz częściej. Zawsze uważalam się za osobe silną psychicznie,ale teraz zaczynam sie zastanawiać czy on nie wpędzi mnie w psychiczna chorobę.Mam nerwicę od lat,jestem bardzo impulsywna,on znając mnie i mój charakter robi wszystko,żeby wyprowadzic mnie z równowagi,nie chce w ogóle rozmawiać,cynicznie sie usmiecha patrząc mi w oczy kiedy ja aż "kipię"i mówi,że jestem nienormalna.Pytam sie kto bylby normalny w takiej sytuacji??? Do tego dochodza problemy z jego rodziną,kiedy w końcu nie wytrzymalam i zadzwoniłam do jego mamy,ta mnie zwyzywała,a jego siostry dołożyły.Czuję sie tak strasznie bezsilna,że boję się,że któregoś dnia po prostu nie wytrzymam i albo siebie,albo jego zabiję. Za granica nie mam nikogo z rodziny,przyjaciól,nawet od znajomych sie odsunęliśmy bo pan hrabia zły,nie wyspany,nachodza go,no i jeszcze kochają się we mnie.Z jednej strony bardzo skutecznie stara się pozbawic mnie wiary w siebie i powtarza jaka jestem stara i jak strasznie wyglądam(jak mam wyglądać kiedy nie sypiam po nocach i ryczę godzinami?),a z drugiej jest chorobliwie zazdrosny o każdego mężczyznę,a nawet kobietę,czy moja siostrę.Przeraża mnie że ktoś dosyc ograniczony intelektualnie potrafił tak mnie "załatwić",tak omotać,tak pokierować naszymi sprawami,że wydaje się,iż nie mam wyjścia z tej sytuacji - tylko pokornie wszystko znosic i na wszystko się zgadzać.Dodatkowym problemem jest sfera seksualna,zakłada że jeśli nie chce tego z nim robic to dlatego,że mam kochanka,ewentualnie śmieje się że jestem stara i dlatego mi się nie chce. W ogóle nie bierze pod uwagę że po takim jego zachowaniu,żadna normalna kobieta nie chciałaby z nim iść do łóżka.Nie mam nawet wsparcia w mojej rodzinie,moi rodzice nigdy nie chcieli się "mieszać" do naszych spraw,uważali,że wina na pewno jest po obu stronach,staraja sie byc obiektywni i sprawiedliwi (ich zdaniem) i nie zauważają, że z silnej,pewnej siebie,aktywnej kobiety,stalam się brzydką,starą,glupią,nic nie umiejącą (wszystko zdaniem męża)babą.Płacze i myslę,że chcę umrzeć,albo żeby on umarł, boję sie tych myśli,ale wydaje mi się,że nie ma innego wyjścia z sytuacji.

już nie wytrzymałam

jolka | 29/01/2014, 03:10

Siedzę cały wieczór w sieci i próbuję się czegoś dowiedzieć o przemocy psychicznej. Czy dotknęło to mnie i moje dzieci? A jednak tak. Dziś już nie wytrzymałam i wezwałam policję. Mój mąż zamknął się w pokoju i chciał się wieszać. Niemalże na oczach naszego 10 letniego syna. Cóż miałam robić? do tego był pijany i agresywny.Również w obecności policji. Moja gehenna trwa już 4 lata . Teraz strasznie się boję, co będzie jak jutro wróci. Co ja mam robić? Wiem, że będzie jeszcze gorzej,i może teraz trochę żałuję, ale to był impuls. Cały czas myślę o nim, bo bardzo go kocham. Chciałabym mu jakoś pomóc,ale jak,kiedy każda pomoc odrzuca. Ja już leczyłam się psychiatrycznie, chodziłam do psychologa. On nie chciał.Mój mąż cały czas twierdzi, że go zdradziłam i każe się do tego przyznać. Nic takiego nie miało miejsca ale on twierdzi ,że go okłamuję.Oczywiście są wyzwiska od najgorszych. Nie raz w nocy budził mnie i dzieci i były awantury. Po alkoholu potrafił uderzyć i zawsze winę zganiał na mnie. Że to ja go do tego sprowokowałam, bo nie chcę się przyznać. To chyba jest przemoc psychiczna.to jego zachowanie a potem przepraszanie i obietnice zmiany. Strasznie się boję jutra. Dzieci już wywiozłam do mamy a ja? Nie mogę sobie z tym poradzić. Chciałam dobrze a wyszło inaczej.Bardzo proszę o wsparcie i jakąś dobrą radę.Jestem wewnętrznie rozerwana pomiędzy moimi dziećmi a mężem.Kocham ich tak samo i wiem ,że on też je kocha. Ale jak go nachodzi nie liczy się nikt. Czy to typowy tyran? Czy chory człowiek, któremu można jakoś pomóc? Proszę! Pomóżcie!

Jestem nikim...

Edyta | 10/01/2014, 11:25

Widzę,że takich jak ja jest wielu.Mój mąż znęca się nade mną psychicznie.Jest jednak na tyle cwany,że potrafi to wszystko ukryć, poza domem.Na ulicy jestem zmuszona isc z nim za rękę.w czasie wyjazdów do rodziny wciąż mnie przytula i całuje.Robi to tak,żeby wszyscy to widzieli.Pokazuje jak bardzo mnie "kocha".W domu wygląda to inaczej.Wiele razy byłam wyzywana od pojebanej,chorej psychicznie.Powtarza wciąż że niczego nie umiem zrobić i jestem zerem.Kiedy się nakrzyczy wraca do mnie po kilku minutach i przeprasza wmawiając mi,że to moja wina.Ja go doprowadzam do takiej złości.Boję się.Mam dwójkę dzieci.Syna z pierwszego małżeństwa i córkę z obecnym mężem.Nie mam dokąd uciec.A POLSKIE prawo mi nie pomogło.Dzieci na to patrzą.On jest bezkarny a ja dzieki niemu jestem na dnie psychicznie.Mam depresje i gdyby nie dzieci juz by mnie tu nie było.

przemoc psychiczna

Ela | 27/11/2013, 22:15

Witam.Partner z którym się związałam ponad 3 lata temu okazał sie draniem i alkoholikiem.Wczesniej juz taki byl tylko ja tego nie zauwazylam sadzilam ze jego poprzedni zwiazek rozpadl sie nie z jego winy ale niestety juz stosowal przemoc wczesniej fizyczna a przede wszystkim psychiczna.Czeste interwencje policji z powodu awantur alkoholu wyzwisk kontrolowania mnie w kazdy mozliwy sposob.Załozylam niebieska karte pozniej zlozylam doniesienie na policji ale wycofalam mial sie zmienic chcial pomocy wiec dawalam mu ja za kazdym razem.Jestem juz zmeczona chce udawac twarda ale tak nie jest.kilka tygodnie temu zlozylam kolejne doniesienie chce to zakonczyc ten chory zwiazek ale on mi nie daje tego zrobic.Zakaz zblizania sie dzwonienia nie robi na nim zadnego wrazenia a ja sie zastanawiam dlaczego nie ide tego zglosic tylko odbieram telefony i wdaje sie w jego zabawe.Pomóżcie powiedzieć mi STOP

Re: Przemoc psychiczna

kala | 30/10/2013, 14:34

Ja chyba też jestem ofiara. Wczoraj mąż zbil mnie...ale nie tak mocno...tak tylko ręką po ramionach i trochę za szyję szarpał. A za co? Za to ze poszlam pobiegać..biegam już od jakiegoś czasu a on co 2-3 tygodnie robi mi jazdy, że jestem egoistką bo myślę tylko o bieganiu..Od zawsze zdazalo sie mu mnie szarpnąć, poddusić, ale to nie za czesto..ostatnio jest coraz częściej i coraz mocniej. A nasze dzieci patrza na to. Boję się i jednoczesnie nie potrafie odejsc i nikt na świecie o tym nie wie. Bicie nie bylo czesto tylko wyzwiska..że glupia,, brzydka, gruba..itp.. Matko jak pisze to dopiero widzę..jak to fatalnie wygląda. Pomóżcie..jakoś

czy to znecanie psychiczne?

agnieszka | 03/10/2013, 13:25

od jakiegos miesiaca mam problem z matka ktora naduzywa alkoholu. Jak jej zwroce uwage robi mi awanture. Mieszkam z nia ojcem i 5letnim synem. Nie patrzy na to czy to jest 1 w nocy czy 5 rano awaturuje sie i wyzywa mnie ze jestem dziwka szmata suka jebana ze jakby wiedziala ze urodzi taka kurwe to by mnie w brzuchu zabila za co? ja nic takiego nie robie sprzatam za nia gptuje za nia piore za nia nie robi w domu nic. Ostatnio zaczela mi grozic ze mnie pobije nie patrzy na to ze wszystkiemu sie przyglada moj syn wszystkiego slucha pyta sien co to znaczy ''suka'' bo dosc czesto mowi tak do mnie ''matka''co ja mam zrobic zglosic to na policje? czy to jest przemoc psychiczna?

przemoc psychiczna stosowana przez moją matke

monika | 29/06/2013, 15:34

mam bardzo poobny problem poniewaz moja matka jest tego powodem. mam dziecko meza którego kocham a on mnie i gdyby nie fakt ze mieszkamy w moim domu rodzinnym z moim rodzenstwem i matką bylibysmy szczesliwi.tak nam sie losy potoczyły ze nie mamy gdzie mieszkac.od 5 lat z matką moją pod jednym dachem.matka zawsze byla dobra jak jej sie pomagało a jak sie usamodzielniłam finansowo i zaczelam zyc wlasnym zyciem to jej nie pasuje wszystko co robi to dla mojego brata siostre tez traktuje jak chce i stara sie nazucac swoje zdanie od 3 tyg do mnie sie nie odzywa napuszcza siostre i brata na mnie a wszystko dlatego ze jej nie zawiozlam do miasta bo spieszylam sie do pracy teraz twierdzi ze nie potrzebuje laski i sie nie odzywa z resztą to juz nie pierwsza taka sytuacja zawsze mnie z domu wygania twierdzi ze jak sie orzenilam to powinnam sie wyniesc a na gospodarce zostanie moj brat bo jmu sie nalezy .a mi i siostrze to nic ojciec mój nie zyje od 20 lat bo pewnie innaczej by to wszystko było,wnukiem nigdy nie chciala sie zajmowac a jak juz to cos za cos .mam juz dosc takiej sytuacji i nie wiem co zrobic gdzie szukac pomocy wiem ze najlepiej byloby sie wyprowadzic ale na wynajem mnie nie stac juz próbowalismy ale na dalismy rady.brat niby cierpi na schizofremie tak ma w papierach do renty i wszystko zalatwia dla niego samochod mu kupila wyremontowala pieniadze mu daje na piwo be tez chla jak najety a my z siostrą sie nie liczymy ale ciągle w zycie nam sie wtrąca,mąz tez juz tego nie wytrzymuje a wtrącac sie nie chce bo nie mieszka u siebie długo by o tym wszystkim pisac i czasem naprawde spakowała bym sie i uciekla z tego domu,ale dokąd mieszkanie socjalne nam sie nie nalezy a na własne nas nie stac i czasem mam wrazenie ze zostane sama bo mąz tego w pewnym momencie nie wytrzyma gdzie ja mam szukac pomcy?

przemoc

Marta | 01/06/2013, 20:35

przemoc psychiczna

przemoc

Marta | 01/06/2013, 20:31

przemoc w rodzinie

przemoc ze strony syna

małgorzata | 27/05/2013, 18:48

Mój syn po kursie "rozwoju osobowości" u Pana Grzesiaka zachorował psychicznie. Pan Grzesiak go zniszczył ,syn znęca się nademną psychicznie .Dawniej był zalęknionym chłopcem , który mi pomagał , a teraz przeklina do mnie i obraża mnie. Pan Grzesiak powiedział mu ,że był niekochanym dzieckiem!! . Nie chce pójść na leczenie .Nie wiem , czy sąd rodzinny i wywiad przez kuratora może go zmusić na leczeni?
Dodaj komentarz
 authimage
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  Następny»

Kim jestem?

aniolekdiabelek

Jeżeli ktoś chce popisać ze mną osobiście to niech pisze na moje GG: 35491784.Chętnie pomogę i poznam nowych ludzi:> Bardzo proszę o komentowanie.

kalendarz

  • « Lipiec 2008 »
    Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
      1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31      

szukaj


ostatnio...

archiwum

Kategorie

Syndicate

    RSS 0.90 RSS 1.0 RSS 2.0 Atom 0.3

Tagi



RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.